Reklama

Zwrot w sprawie akcji służb na stacji paliw. Aresztowano mężczyznę

, 6 sierpnia 2026
fot. Swarzędz LIVE

Wracamy do sprawy interwencji służb ratunkowych na stacji paliw przy ul. Poznańskiej w Swarzędzu. Prokuratura poinformowała o zatrzymaniu i areszcie dla mężczyzny, który ma związek z tym wydarzeniem.

Reklama

W połowie lipca doszło do ewakuacji i zamknięcia na kilka godzin stacji paliw i punktów usługowych znajdujących się na placu w rejonie ul. Poznańskiej i ul. Kirkora w Swarzędzu. Wstrzymano ruch pociągów i zamknięto okoliczne drogi. Powodem wezwania służb miały być – jak informowała policja – „dziwnie wyglądające kable” widoczne w pobliżu wlewu paliwa jednego z aut. Teraz prokuratura przekazuje więcej informacji na ten temat. Okazuje się, że zatrzymany został kierowca Audi, którego dotyczyła interwencja.

Ewakuacja stacji paliw w Swarzędzu – zatrzymany 35-letni mężczyzna

Zdaniem prokuratury 35-letni Jerzy B. sam umieścił zapalnik i niewielką ilość materiału wybuchowego wraz z detonatorem w swoim pojeździe, a następnie pojechał na stację i zawiadomił służby.

Czytaj też: Park kieszonkowy powstanie w Jasinie. Ma zbierać wodę deszczową

– Podczas przeszukania miejsca jego zamieszkania zabezpieczono półprodukty mogące służyć do stworzenia ładunku wybuchowego, a także mieszaninę pirotechniczną podobną do tej, która została użyta w urządzeniu znalezionym w samochodzie Audi

– przekazuje Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Zarzut: sprowadzenie zagrożenia eksplozją

Jak informują śledczy, mężczyzna usłyszał w Prokuraturze Rejonowej Poznań Wilda zarzuty dotyczące sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zdarzenia w postaci eksplozji materiałów wybuchowych i łatwopalnych, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób oraz składania fałszywych zeznań i tworzenia fałszywych dowodów. 35-latek odmówił składania wyjaśnień.

Czytaj też: Drużyna KÍ Klaksvík zmierzy się z Kolejorzem. Przylecieli z Wysp Owczych, dziękują Unii Swarzędz

Jerzy B. został aresztowany na 3 miesiące. Grozi mu kara 10 lat pozbawienia wolności.