Tragiczny pożar w Zalasewie. Uduszenie przyczyną śmierci ojca rodziny, DNA ofiar na tłuczku do mięsa

, 30 grudnia 2022
fot. Swarzędz LIVE

Cały czas trwa wyjaśnianie okoliczności tragicznego pożaru, do którego doszło w październiku w Zalasewie. Strażacy w trakcie akcji gaśniczej odnaleźli w domu ciała czterech osób – jak się później okazało, byli to rodzice i ich dzieci. Z najnowszej opinii biegłych wynika, że przyczyną śmierci 61-mężczyzny było „uduszenie w mechanizmie wyczerpania tlenu spowodowane założeniem worka foliowego na głowę”.

Ogień pojawił się w domu przy ul. Równej w Zalasewie w nocy z 10 na 11 października. Szybko okazało się, że – jak mówiła policja po zdarzeniu – nie był to zwykły pożar. W domu odkryto ciała czterech osób – rodziców i dwójki dzieci w wieku 9 i 14 lat. Nad wyjaśnieniem tej sprawy od kilku miesięcy pracuje poznańska prokuratura. Do tej pory ustalono, że 9-letni chłopiec nie zginął w wyniku pożaru, tylko z powodu obrażeń czaszkowo-mózgowych wywołanych uderzeniami tępym narzędziem w głowę.

Czytaj też: Tak zmieni się wiadukt na DK92 po przebudowie. Poznaliśmy zakres i plan prac

Prokuratura bada pożar w Zalasewie: worek na głowie jednej z ofiar

Teraz śledczy informują o kolejnych makabrycznych faktach, które udało im się ustalić. Od początku docierały do nas nieoficjalne informacje o tym, że jedna z ofiar została odnaleziona z workiem na głowie. Opinia biegłych po badaniu zwłok 61-latka, ojca rodziny, potwierdza, że mężczyzna miał na głowie worek foliowy.

– Przyczyną śmierci 61 letniego mężczyzny było uduszenie w mechanizmie wyczerpania tlenu spowodowane założeniem worka foliowego na głowę

– informuje Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Pożar w Zalasewie: tłuczek do mięsa ze śladami DNA ofiar

Dodatkowo policja zabezpieczyła na miejscu pożaru tłuczek do mięsa, biegli zbadali przedmiot i wykryli na nim ślady biologiczne.

– Na znalezionym w domu metalowym tłuczku do mięsa ujawniono na jego roboczej części DNA dwóch kobiet i chłopca

– potwierdza prokurator Wawrzyniak.

Śledczy wciąż nie wiedzą, które z odnalezionych ciał należy do matki, a które do córki. Nie są znane również przyczyny śmierci kobiet – prokuratura czeka na szczegółową opinię biegłych w tej kwestii.

– Cały czas trwają ustalenia dotyczące przyczyn zdarzenia oraz jego okoliczności. Odtworzenie przebiegu zdarzenia będzie możliwe po zakończeniu wszystkich czynności oraz analizie wszystkich śladów i dowodów zebranych w sprawie.

– podsumowuje prokurator Wawrzyniak.

Pożar w Zalasewie: wszystkie informacje na >Swarzędz LIVE<