Tragiczny pożar w Zalasewie. Co wiemy?

, 11 października 2022
fot. Swarzędz LIVE

W nocy z poniedziałku na wtorek w Zalasewie przy ul. Równej wybuchł pożar. W płomieniach stanął dom jednorodzinny, a służby ratunkowe odkryły wewnątrz cztery ciała. Policja i prokuratura wyjaśniają jak doszło do tej tragedii. Co wiemy o niej na ten moment?

Ogień w domu przy ul. Równej w Zalasewie pojawił się około godz. 00:30 we wtorek, 11 października. Na miejsce przyjechało 8 zastępów straży pożarnej. Ratownicy pracujący na miejscu zajęli się gaszeniem płomieni, weszli także do środka budynku, tam natknęli się na ciała dwóch osób. Kolejne dwa ciała odkryto podczas przeszukiwania pogorzeliska. Ofiarami są: dwójka dorosłych i dwójka dzieci – to rodzina, która niedawno przeprowadziła się do Zalasewa z Niemiec.

Pożar w Zalasewie: nieoficjalne doniesienia dziennikarzy

W przestrzeni medialnej pojawiają się nieoficjalne informacje dotyczące tragicznego pożaru. Dziennikarz radia RMF FM Beniamin Piłat ustalił, że mężczyzna, który zginął, miał mieć założony na głowę worek, z kolei na ustach jego syna miał znajdować się kawałek materiału, a na podłodze miały być widoczne ślady brunatnej substancji.

Czytaj też: Wypadek i dachowanie na DK92. Cztery osoby zostały ranne

Podobne ustalenia przedstawia serwis epoznan.pl. Według nieoficjalnych informacji dziennikarzy portalu, w Zalasewie mogło dojść do zabójstwa lub rozszerzonego samobójstwa, na co wskazywać ma worek na głowie jednej z ofiar. Czytelnik portalu przekazał, że przed wybuchem pożaru słychać było głośny huk, po którym ogień natychmiast objął dużą część budynku.

Telewizja TVN24 powołuje się na rzecznika prasowego wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzeja Borowiaka, który przekazał dziennikarzom stacji, że ofiary to mężczyzna w wieku 61 lat, kobieta w wieku 55 lat i dzieci – 8 i 14-letnie. Borowiak dodaje, że „nie był to zwykły pożar”.

Prokuratura o pożarze w Zalasewie: „mamy do czynienia ze zdarzeniem kryminalnym”

Wyjaśnianiem przyczyn i przebiegu tragedii zajęła się prokuratura. Śledczy nie informują w tej chwili jak dokładnie doszło do tego dramatycznego pożaru. Nie ma również potwierdzenia nieoficjalnych doniesień, które przedstawiają dziennikarze. 

– Na miejscu trwają czynności procesowe z udziałem prokuratora, biegłych i techników kryminalistycznych. Zabezpieczane są ślady i dowody, które poddane zostaną analizie celem określenia przyczyny pożaru i przebiegu zdarzenia. Wstępne ustalenia wskazują, że mamy do czynienia ze zdarzeniem kryminalnym, nie wykluczamy udziału osób trzecich, a także tzw. samobójstwa rozszerzonego

– informuje Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Śledczy zlecą przeprowadzenie sekcji zwłok, których wyniki będą bardzo ważne dla wyjaśnienia przebiegu tragedii. Będziemy wracać do tej sprawy.